Chcesz odmienić fryzurę na jeden wieczór? Wepnij we włosy kolorowe pasma - podpowiada Leszek Czajka.

Zdjęcie

Pokaz mody Jeremy Scott   /Getty Images/Flash Press Media
Pokaz mody Jeremy Scott  
/Getty Images/Flash Press Media

Styl lat 80. wciąż w modzie. Oprócz plastikowej biżuterii i lakierowanych torebek tej kultowej dekadzie zawdzięczamy również kolorowe pasemka we włosach. W tym sezonie przypomnieli sobie o tym projektanci mody (Fendi, Jeremy Scott, Haider Ackermann) i dali temu wyraz na pokazach.

Jak to wygląda w praktyce? Mamy dwa wyjścia. Doklejamy pojedyncze pasma u fryzjera lub kupujemy je w sklepie z akcesoriami fryzjerskimi i dopinamy za pomocą grzebyka. By dobrze się trzymały, należy uprzednio delikatnie podtapirować włosy. Na takie ekstrawagancje mogą sobie pozwolić zarówno posiadaczki krótkich, jak i długich włosów.

Reklama

W tym drugim przypadku kosmyki doczepiamy do koka lub kucyka, co daje bardziej nowoczesny efekt.

Zdjęcie

Pokaz mody Fendi   /East News/ Zeppelin
Pokaz mody Fendi  
/East News/ Zeppelin

Zdjęcie

Pokaz mody Jeremy Scott   /Getty Images/Flash Press Media
Pokaz mody Jeremy Scott  
/Getty Images/Flash Press Media

Zdjęcie

Kolorowe pasma   /Getty Images/Flash Press Media
Kolorowe pasma  
/Getty Images/Flash Press Media

-----

Leszek Czajka - fryzjer, ambasador L’Oréal Professionnel, finalista nagrody Beauty International Salon Design. Właściciel dwóch salonów fryzjerskich i Instytutu Kérastase w Warszawie. Stylista i mistrz kreacji wizerunku gwiazd i uczestników najpopularniejszych programów telewizyjnych w Polsce: „Idol”, „Jak oni śpiewają”, „Taniec z gwiazdami”, „Must 1 Be The Music. Tylko muzyka”.

PANI 11/2011

Artykuł pochodzi z kategorii: Piękno

Tekst pochodzi z magazynu

Pani